Strona główna

/

Lifestyle

/

Tutaj jesteś

Czy orientacja seksualna może ulec zmianie w ciągu życia?

Czy orientacja seksualna może ulec zmianie w ciągu życia?

Lifestyle

Masz wrażenie, że Twoje uczucia do innych ludzi zmieniają się z wiekiem i zastanawiasz się, co to mówi o Twojej orientacji? Z tego tekstu dowiesz się, czy orientacja seksualna może się zmieniać, co właściwie oznacza ten termin i jak odróżnić orientację od pociągu, zachowań i tożsamości. To pomoże Ci spokojniej spojrzeć na własne przeżycia.

Czym jest orientacja seksualna?

Gdy mówimy o orientacji seksualnej, większość osób ma w głowie proste kategorie: „hetero”, „gej”, „lesbijka”, „bi”. W badaniach i prawie ten termin bywa jednak używany w bardzo różny sposób, co wprowadza sporo zamieszania. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (American Psychological Association) opisuje orientację jako trwały wzorzec pociągu emocjonalnego, romantycznego i seksualnego wobec mężczyzn, kobiet lub obu płci.

W tej definicji zwraca uwagę, że chodzi nie tylko o sam pociąg seksualny, ale też o uczucia, zachowania i poczucie tożsamości. To oznacza, że ktoś może identyfikować się jako gej, a jednocześnie mieć w przeszłości wyłącznie związki heteroseksualne. Albo odwrotnie – doświadczać pociągu do tej samej płci, ale dalej określać się jako heteroseksualny, bo tak czuje się bezpieczniej czy stabilniej społecznie.

Dlaczego tak trudno o jedną definicję?

Badacze, tacy jak J. Bancroft czy RL Sell, od lat zwracają uwagę, że pojęcie „orientacja seksualna” jest niejednoznaczne. W podręczniku „Seksualność człowieka” Bancroft sugeruje, żeby częściej mówić o tożsamości seksualnej, bo pojęcie orientacji wydaje się zbyt obciążone i mało precyzyjne. To pokazuje, że nawet w literaturze naukowej nie ma jednej, powszechnie przyjętej definicji.

Do tego dochodzi fakt, że w przepisach prawnych – na przykład w polskich regulacjach antydyskryminacyjnych – pojawia się zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, ale sam termin nie bywa jasno objaśniany. W efekcie każdy może rozumieć go nieco inaczej. Część osób wkłada w to przede wszystkim kwestie tożsamości, inni – zachowania, a jeszcze inni – tylko wewnętrzne odczucia.

Orientacja, pociąg i tożsamość – czym się różnią?

Żeby lepiej uchwycić temat zmiany orientacji w ciągu życia, warto rozdzielić trzy obszary. Pierwszy to pociąg seksualny, czyli spontaniczne, niezależne od woli pobudzenie erotyczne wobec określonej płci. Drugi to zachowania seksualne – wszystko, co faktycznie robisz, od fantazji i masturbacji po kontakty seksualne z konkretnymi osobami. Trzeci to tożsamość seksualna, czyli etykieta, jaką sam o sobie mówisz: heteroseksualny, gej, lesbijka, osoba biseksualna i wiele innych określeń, które pojawiły się w ostatnich latach.

Te trzy elementy nie muszą się wzajemnie pokrywać. Można mieć pociąg do tej samej płci, ale żyć w związku heteroseksualnym i przedstawiać się jako hetero. Można też przyjąć etykietę „lesbijka” ze względów ideowych, jak w przypadku opisywanego lesbianizmu politycznego, choć główny pociąg dotyczy mężczyzn. Im wyraźniej oddzielisz w myśleniu te trzy poziomy, tym łatwiej będzie zrozumieć, co w Twoim życiu faktycznie się zmienia.

Czy orientacja seksualna jest wrodzona i niezmienna?

Przez wiele lat w debacie społecznej mocno podkreślano tezę, że orientacja seksualna jest wrodzona i niezmienna. Miało to swój kontekst polityczny – używano jej między innymi po to, żeby walczyć o ochronę prawną osób nieheteroseksualnych. Argument był prosty: „tacy jesteśmy od zawsze, nie możemy tego zmienić, więc trzeba nas akceptować na równych prawach”.

Badania prowadzone w ostatnich dekadach pokazują jednak bardziej złożony obraz. Zespół ekspertów American Psychological Association podkreśla, że nie ma zgody co do jednego, dominującego czynnika, który ustalałby orientację raz na zawsze. W grę wchodzą czynniki genetyczne, hormonalne, rozwojowe, społeczne i kulturowe. One przeplatają się na różnych etapach życia, dlatego tak trudno mówić o jednej prostej przyczynie.

Co mówią badania Lisy Diamond?

Psycholożka Lisa M. Diamond, badająca od lat zjawisko płynności seksualnej, zwraca uwagę, że u części osób pociąg, emocje i tożsamość mogą się zmieniać. W pracy opublikowanej w „Journal of Sex Research” Diamond i C.J. Rosky pokazują, że teza o całkowitej niezmienności orientacji nie ma mocnego oparcia w danych naukowych. Autorka zachęca wręcz, by odejść od traktowania niezmienności jako koniecznego warunku do zapewnienia ochrony prawnej.

W jej badaniach pojawiają się osoby, które w młodości deklarowały jedno ustawienie orientacji, a po latach mówiły o sobie inaczej. Dotyczyło to nie tylko pociągu, lecz także wyboru partnerów i tego, jakim słowem opisywały siebie na co dzień. Zmiana nie była skokowa z „hetero” na „gej”; często przyjmowała formę przeskakiwania między stanami pośrednimi. To „rozwijanie się bi”, „głównie hetero, ale…”, „rozwijająca się lesbijka” – takie opisy pojawiały się bardzo często.

Czy orientacja częściej zmienia się u kobiet czy u mężczyzn?

Badania Lisy Diamond i prace Christine Kaestle z Virginia Tech pokazują jeszcze jedną ciekawą rzecz. Płynność pociągu i orientacji częściej obserwuje się u kobiet. W wieloletnim badaniu Kaestle, obejmującym ponad sześć tysięcy osób w wieku od 16 do 32 lat, to właśnie kobiety zdecydowanie częściej zmieniały deklaracje dotyczące własnej orientacji.

Niektóre uczestniczki najpierw mówiły o sobie jako o osobach otwartych na relacje z obiema płciami, a później deklarowały zainteresowanie wyłącznie mężczyznami. Bywało też odwrotnie – po trzydziestce dochodziły do wniosku, że silniej pociągają je kobiety. Mężczyźni w tym samym badaniu okazywali się bardziej stabilni w deklaracjach, a liczba „rozwijających się gejów” była znacznie mniejsza.

Jak zmienia się orientacja seksualna w czasie?

Czy to oznacza, że każdy może w dowolnej chwili „zmienić” orientację? To zdecydowanie zbyt proste ujęcie. Bardziej trafne jest spojrzenie na seksualność jak na proces, który rozwija się wraz z doświadczeniami, relacjami i dojrzewaniem emocjonalnym. Niektórzy przez całe życie czują wyłącznie pociąg do jednej płci. Inni zauważają, że zakres ich pożądania, zakochania i przywiązania stopniowo się rozszerza.

W badaniu Kaestle osoby z grup „rozwijających się” często zaczynały życie seksualne z partnerem przeciwnej płci. Dopiero po 20. roku życia deklarowały rosnące zainteresowanie obiema płciami, a część z nich z czasem dochodziła do wyraźniej jednopłciowego wzorca pociągu. Zmiana nie wynikała z mody, lecz z rzeczywistego doświadczenia siebie w różnych relacjach.

Orientacja a zachowania – dlaczego to nie to samo?

Powstaje więc pytanie: co naprawdę się zmienia, gdy mówimy, że orientacja uległa zmianie? Bardzo często chodzi tu głównie o zachowania seksualne lub o nową etykietę tożsamościową, a nie o całkowitą zmianę głębokiego pociągu. Ktoś może przez wiele lat żyć w heteroseksualnym małżeństwie i dopiero po rozwodzie pozwolić sobie na relacje z osobą tej samej płci. Dla otoczenia wygląda to jak nagła zmiana orientacji, ale sam pociąg mógł być obecny od dawna.

Są też sytuacje odwrotne. Osoba, która jako nastolatka eksperymentuje seksualnie z tą samą płcią, z czasem może dojść do wniosku, że jej dominujący pociąg dotyczy płci przeciwnej. W takim przypadku zachowania z młodości nie zawsze świadczą o trwałej orientacji homoseksualnej. Lepiej myśleć o nich jako o etapie testowania granic, bliskości i własnego ciała.

Jaką rolę odgrywa tożsamość seksualna?

Tożsamość seksualna często pełni rolę społecznej etykiety. Szczególnie u osób nieheteroseksualnych bywa ona mocno związana z wspólnotą, ruchem aktywistycznym czy politycznym. U osób heteroseksualnych etykieta „hetero” rzadko staje się ważnym elementem tożsamości – w codziennych rozmowach praktycznie się o niej nie mówi. Przypomina to trochę praworęczność: większość ludzi nie włącza jej do opisu „kim jestem”.

Dlatego przy analizie własnych doświadczeń warto osobno przyjrzeć się temu, jak nazywasz siebie publicznie, a jak czujesz się w środku. Nie każda osoba odczuwająca pociąg do swojej płci zechce przyjąć tożsamość geja, lesbijki czy osoby biseksualnej. Część pozostaje „niewidoczna”, bez publicznych deklaracji. W praktyce zapis w prawie o „zakazie dyskryminacji ze względu na orientację seksualną” dotyka głównie ludzi, którzy swoją tożsamość ujawniają, a także tych, których zachowania seksualne są widoczne dla otoczenia.

Czy można świadomie zmienić swoją orientację seksualną?

Na tym etapie często pojawia się inne pytanie: czy skoro seksualność bywa płynna, to można ją dowolnie „kształtować”? Badania nie potwierdzają, by dało się świadomie i trwale przestawić głęboki pociąg seksualny tylko siłą woli czy terapią nastawioną na zmianę orientacji. Tego typu próby, znane jako terapie konwersyjne, są coraz częściej oceniane jako szkodliwe, bo prowadzą do poczucia winy, wstydu i obniżonego poczucia własnej wartości.

Zmianie może natomiast ulegać to, jak żyjesz z własnym pociągiem. Możesz inaczej wybierać partnerów, inaczej nazywać siebie, wchodzić w relacje bardziej zgodne z tym, co czujesz. Na przykład ktoś, kto przez lata wypierał pociąg do tej samej płci, może w pewnym momencie przestać go blokować i pozwolić sobie na relację jednopłciową. Z zewnątrz wygląda to jak przejście z „hetero” na „gej”, choć wewnętrzny pociąg istniał wcześniej.

Rola doświadczeń życiowych i relacji

Życiowa historia ma tu ogromne znaczenie. Doświadczenia rodzinne, wychowanie, presja religijna lub środowiskowa mogą przez lata kierować zachowania w stronę związków heteroseksualnych. Dopiero zmiana otoczenia, przeprowadzka, studia czy wejście do innego kręgu towarzyskiego otwierają przestrzeń do uznania innych pragnień. Wówczas możesz zacząć zadawać sobie pytania, których wcześniej się bałeś.

Dla części osób ważną rolę odgrywa też okoliczność, że spotykają konkretną osobę, a nie abstrakcyjną „płeć”. Zdarza się, że ktoś, kto zawsze widział siebie jako heteroseksualny, zakochuje się w osobie tej samej płci. To niekoniecznie oznacza, że „zawsze był gejem i tylko się oszukiwał”. Niekiedy chodzi o pojedyncze, silne przywiązanie, które nie rozszerza się od razu na cały wzorzec pociągu.

Czy orientacja może się „rozwinąć” z czasem?

W badaniach Kaestle pojawiają się kategorie takie jak „rozwijający się gej” czy „rozwijająca się lesbijka”. To ciekawe pojęcia, bo sugerują proces, a nie nagły przeskok. Osoby z tej grupy często jako nastolatkowie wchodzą w relacje z płcią przeciwną, a dopiero w wieku ponad 20 lat zgłaszają rosnące zainteresowanie swoją płcią. Przez pewien czas deklarują zainteresowanie obiema płciami, by później skoncentrować pociąg na jednej.

Podobnie wygląda to w przypadku osób, które mówią o sobie „głównie hetero, ale z wyjątkami”. Nie utożsamiają się w pełni z etykietą biseksualności, często dlatego, że większość ich życia, związków i fantazji dotyczy płci przeciwnej. Jednocześnie nie ignorują faktu, że zdarzyły im się silne emocje czy pociąg do tej samej płci. Taka kategoria pośrednia bywa dla nich po prostu bardziej adekwatna.

Jak orientacja seksualna ma się do prawa i polityki?

Orientacja seksualna nie funkcjonuje wyłącznie w psychologii. To także termin mocno obecny w dyskusji politycznej i prawnej. Filozof Ryszard Legutko zwraca uwagę, że słowo „orientacja” kojarzy się pierwotnie z polityką – mówimy o orientacji liberalnej, konserwatywnej czy socjalistycznej. Gdy używamy tego samego słowa wobec seksualności, przenosimy na nią logikę sporów politycznych i walki o wpływy.

Legutko zauważa, że jeśli przyjmiemy orientacje jako równe, to w debacie publicznej uznajemy, że między heteroseksualnością a homoseksualnością nie ma hierarchii. Skoro nikt nie powinien być uprzywilejowany, to prawa heteroseksualnych i homoseksualnych związków mają dążyć do zrównania, łącznie z kwestią małżeństw jednopłciowych i adopcji dzieci. To, co dla jednych jest naturalną konsekwencją równego traktowania obywateli, inni postrzegają jako zbyt daleko idącą rewolucję społeczną.

Spór o pojęcie orientacji w psychiatrii

W tle toczy się też dyskusja o tym, które zachowania seksualne mają być uznawane za zaburzenia w klasyfikacjach medycznych. Aktywista Charles Silverstein, zaangażowany w usunięcie homoseksualności z DSM (amerykańskiego podręcznika diagnostycznego zaburzeń psychicznych), pytał, czy jeśli nie ma dowodów na „nienormalność” homoseksualności, to jaki jest powód, by jako zaburzenia traktować sadomasochizm, ekshibicjonizm, pedofilię, fetyszyzm i inne parafilie.

W 2013 roku w DSM-5 pojawił się niefortunny zapis o „pedofilnej orientacji seksualnej”. Dotyczył osób, które mają pociąg do dzieci, ale nigdy nie dopuściły się czynów seksualnych i nie odczuwają z tego powodu winy czy lęku. Wskutek silnej reakcji mediów oraz sprzeciwu specjalistów autorzy podręcznika wycofali to sformułowanie, tłumacząc się pomyłką edytorską. Ten epizod pokazuje jednak, jak śliskie może być poszerzanie pojęcia „orientacja” na obszary, które mają wyraźny wymiar krzywdzenia innych osób.

Czy warto dalej używać terminu „orientacja seksualna”?

Część badaczy i publicystów, jak Bogna Białecka, sugeruje, że przy rosnącej wiedzy o płynności seksualności warto rozważyć powrót do precyzyjniejszego języka. Zamiast mówić ogólnie o orientacji, można bardziej skrupulatnie opisywać pociąg seksualny, zachowania i tożsamość. Takie podejście zmniejsza ryzyko nieporozumień zarówno w nauce, jak i w prawie.

Z drugiej strony termin „orientacja seksualna” wciąż jest mocno zakorzeniony w politykach antydyskryminacyjnych. Dla wielu osób stanowi gwarancję ochrony przed przemocą, mową nienawiści czy wykluczeniem zawodowym. Spór o język nie jest więc wyłącznie akademicki. Dotyka realnych lęków i poczucia bezpieczeństwa ludzi, którzy żyją w związkach nieheteroseksualnych lub po prostu inaczej odczuwają pociąg.

Jak poradzić sobie z własnymi wątpliwościami?

Jeśli widzisz u siebie zmiany w pociągu, fantazjach albo chęci wchodzenia w inne niż dotąd relacje, w głowie często pojawia się chaos. Możesz zadawać sobie pytanie: „Czy przez całe życie źle się klasyfikowałem?” albo „Czy to tylko etap?”. Takie dylematy są szczególnie bolesne, gdy jesteś już w długoletnim związku i boisz się, że nowa prawda o Tobie zrani partnera.

Wątpliwości tego typu mogą pojawić się także wtedy, gdy do głosu dochodzą inne obszary seksualności, na przykład transwestytyzm. Ktoś może od dziecka odczuwać silną potrzebę przebierania się w ubrania przypisane innej płci, rozwijać w tym kierunku swoje „hobby”, jednocześnie pozostając heteroseksualnym mężczyzną lub kobietą. W takim przypadku tożsamość płciowa, pociąg seksualny i potrzeba ekspresji wizerunkowej nie muszą się nawzajem wykluczać.

Jak rozmawiać o zmianach z partnerem?

Gdy w Twoim życiu pojawia się nowy wymiar seksualności – czy to zmiana pociągu, czy potrzeba ekspresji jak w transwestytyzmie – pojawia się obawa, czy i jak powiedzieć o tym partnerowi. Osoby, które ukrywają przed bliską osobą ważny fragment siebie, często opisują stałe napięcie: lęk przed „nakryciem”, poczucie, że żyją podwójnie, oraz rosnące poczucie winy.

Rozmowa o tak intymnych sprawach bywa ryzykowna dla relacji, ale cisza też ma swoją cenę. Pomaga dobre przygotowanie: przemyślenie, co dokładnie chcesz powiedzieć, jaki masz cel (na przykład większa szczerość, a nie natychmiastowa zmiana układu związku) oraz jak odpowiedzieć na możliwe pytania. W wielu sytuacjach warto skorzystać z pomocy specjalisty, który zna temat orientacji, płynności seksualnej i ekspresji płciowej.

Żeby uporządkować własne myślenie przed rozmową, pomocne bywa zapisanie kilku kwestii na kartce:

  • Jak opisałbyś swój pociąg seksualny – do kogo go odczuwasz i od kiedy?
  • Jakie zachowania seksualne masz za sobą, a czego faktycznie pragniesz?
  • Jakim słowem najuczciwiej nazwałbyś swoją tożsamość seksualną na dziś?
  • Czego oczekujesz od partnera po tym, jak poznaje Twoją historię?

Takie uporządkowanie nie da gotowych rozwiązań, ale zmniejsza chaos, gdy przychodzi moment szczerej rozmowy. Łatwiej wtedy odróżnić to, co jest Twoim realnym pragnieniem, od tego, co podsuwa lęk albo wstyd.

Kiedy szukać wsparcia specjalisty?

Jeżeli napięcie związane z orientacją czy ekspresją płciową zaczyna mocno wpływać na codzienne funkcjonowanie – pojawia się bezsenność, natrętne myśli, unikanie bliskości – warto poszukać wsparcia. Dobrym adresem jest psychoterapeuta lub seksuolog, który pracuje w nurcie opartym na wiedzy naukowej, a nie na próbach „naprawiania” orientacji.

Na pierwszą konsultację możesz przyjść sam. To daje przestrzeń, by bez presji partnera opowiedzieć o swoich przeżyciach, historii dzieciństwa, relacji z rodzicami, pierwszych doświadczeniach seksualnych. Terapeuta pomoże oddzielić to, co wynika z Twojej indywidualnej seksualności, od tego, co zrodziło się z lęku, wstydu czy braku akceptacji. Świadomość, że nie jesteś „jedynym takim przypadkiem”, często przynosi dużą ulgę.

Obszar Co może się zmieniać? Co zwykle pozostaje trwalsze?
Pociąg seksualny Nasilenie pociągu do jednej lub obu płci w różnych okresach życia Ogólny kierunek pociągu (np. głównie do jednej płci)
Zachowania Dobór partnerów, styl życia seksualnego, częstotliwość kontaktów Potrzeba bliskości, preferencja relacji vs przelotne kontakty
Tożsamość Etykiety, jakich używasz, sposób mówienia o sobie Wartości, według których oceniasz relacje i swoje wybory

Na koniec warto podkreślić jedną rzecz: Twoje wątpliwości na temat orientacji seksualnej nie czynią Cię „gorszym” ani „nienormalnym”. Pokazują, że poważnie traktujesz własne życie uczuciowe i chcesz żyć w zgodzie z tym, co naprawdę czujesz, a nie tylko z tym, co z zewnątrz uznaje się za łatwiejsze lub bardziej przewidywalne.

Redakcja superpapier.pl

Jesteśmy doświadczonym zespołem, który z pasją i rzetelnością dzieli się wiedzą z obszaru biznesu, finansów, inwestycji, marketingu, nauki i stylu życia. Nasz blog to przestrzeń, gdzie praktyczne porady spotykają się z aktualnymi trendami, a liczby idą w parze z inspiracją.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?